W życiu szukam tego co łączy, a nie co dzieli

Wojtek Wojda podczas koncertu 69,16% na Bulwarach Nadwiślanych w Płocku (26.07.2020) fot. Zbyszek Nowak

Zespół Farben Lehre przez cały okres swojej działalności, przyzwyczaił swoich słuchaczy do wykonywania tzw. coverów. Pomijając już koncept album pt. „Projekt Punk” (na której znalazły się się klasyczne polskie punkowe utwory takie jak: „Ku przyszłości” – Dezertera, „Niezwyciężony” – Armii czy „Dolina Lalek” – Kryzysu), zespół od początku swojej kariery wykonuje tego typu kompozycje; wspomnę tylko utwory Kultu, T. Love Alternative, The Clash czy Sex Pistols. Tym razem mocno mnie zaskoczył wykonując utwór Bella Ciao – zaśpiewany w oryginalne po… Włosku (!). Może nie byłoby w tym nic, aż takiego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że utwór ten stanowił swojego rodzaju hymn włoskiej partyzantki antyfaszystowskiej, walczącej z dyktaturą Mussoliniego. Zastanawiałem się czy występuje tutaj jakaś korelacja, między decyzją o nagraniu tego utworu (patrząc na genezę jego powstania), a obecną sytuacją polityczną w naszym kraju. Postanowiłem więc zapytać Wojtka Wojdę o ten utwór, oraz o pomysł na teledysk do niego. Korzystając z okazji – zapytałem Wojtka o plany zespołu na najbliższą przyszłość, oraz o to, co lider Farben Lehre sądzi o zarządzania kulturą w naszym mieście. Zapraszam do krótkiej rozmowy !

Kilka dni temu na Waszym fan page’u miał premierę teledysk do utworu Bella Ciao. Oryginał utworu został stworzony w 1942 roku przez włoskich partyzantów antyfaszystowskich. Dlaczego zdecydowaliście się na nagranie właśnie tego utworu?

Powodów jest kilka. Po pierwsze to bardzo dobry kawałek, z rewelacyjną linią melodyczną. Po drugie wymowa antyfaszystowska też jest dla nas czymś inspirującym i zachęcającym do sięgnięcia po daną pieśń. No i po trzecie, wszyscy jesteśmy pod dużym i pozytywnym wrażeniem hiszpańskiego serialu “Dom z Papieru”, a “Bella Ciao” jest tam jednym z motywów przewodnich w warstwie muzycznej. Trzy powody to wystarczająca motywacja.

Czy uważasz, że nad Polską wisi widmo faszyzmu?

Studiowałem historię przez wiele lat, interesuję się tą dziedziną wystarczająco długo i wnikliwie, aby odpowiedzieć twierdząco na Twoje pytanie. Jednakże nie nazwałbym tego widmem wiszącym nad Polską, choć zagrożenie współczesną odmianą faszyzmu z każdym mijającym rokiem staje się coraz bardziej realne.

Teledysk do utworu Bella Ciało nagraliście „metodą chałupniczą”. Dodatkowo utwór został nagrany w studio Twojego brata – Konrada. Wynika z tego, że jesteście samowystarczalni. Czy przyświeca temu idea D.I.Y.? Czy po prostu tak wyszło?

Duch D.I.Y. z zespołem FARBEN LEHRE jest związany praktycznie od samego początku i jest to FAKT, czy to się komukolwiek podoba, czy nie. To nie jest temat do jakiejkolwiek dyskusji lub polemiki. Wszystko robimy praktycznie sami, nad wszystkim mamy pełną kontrolę, ostatecznie do nas zawsze należy ostatni głos i decyzja w każdej kwestii, związanej z funkcjonowaniem zespołu, a do tego nie podpisujemy żadnych umów długoterminowych. Praktycznie jesteśmy samowystarczalni, a jeżeli z kimś współpracujemy, to dlatego, że tak chcemy, a nie musimy – bo niczego nie musimy…

W ostatnią niedzielę odbył się na Bulwarach Wiślanych w Płocku koncert o nazwie 69,16 %. Jest to wartość procentowa nawiązująca do frekwencji w Płocku w wyborach prezydenckich. Bardzo to wszystko zaangażowane politycznie. Ten cover, ten koncert, widziałem też Twoje zdjęcie z R. Trzaskowskim. Skąd się u Ciebie bierze takie zaangażowanie polityczne ? Czy reszta zespołu też podziela tę „opcję polityczną” ?

To pytanie z tezą, która ma niewielki związek z rzeczywistością. Wiązanie frekwencji wyborczej z jakimś pseudo-zaangażowaniem politycznym zespołów FARBEN LEHRE, PRAWDA czy PROLETARYAT, zważywszy, że każda z tych kapel istnieje ponad ćwierć wieku, to dalece dziecinne i infantylne uproszczenie. Z kolei mieszanie coveru “Bella Ciao” ze współczesną polityką jest wręcz absurdalne. Rozumiem, że dzisiaj wszystko kojarzy się z polityką (tak jak kiedyś z dupą), ale to nie znaczy, że nią jest. Widziałeś moje zdjęcie z Trzaskowskim? Naprawdę? Jestem poruszony… I co? I nic, bo zdjęcie to wciąż tylko zdjęcie, a nie legitymacja partyjna, nieprawdaż ? Jeżeli zrobienie z kimś fotki staje się tematem do dyskusji, ktoś widzi w tym jakiś problem, a jednocześnie nie dostrzega powagi sytuacji z jaką mamy obecnie do czynienia, to znaczy, że źle się dzieje w państwie duńskim, a rozum staje na głowie, zamiast w niej pozostać. Swoją drogą, zestawienie w jednym szeregu koncertu z okazji frekwencji wyborczej, utworu z 1942 roku oraz zdjęcia z Trzaskowskim to majstersztyk wyobraźni. W życiu bym na to nie wpadł.

A teraz parę słów o tym rzekomym zaangażowaniu politycznym. Od lat w życiu szukam tego co łączy, a nie co dzieli, jednak Polska jest dzisiaj podzielona praktycznie na pół i to stało się faktem, niestety. Nie ma widoku na jakiekolwiek pojednanie, empatię, dialog czy wzajemny szacunek, a bez tego nic się nie zmieni. Ten podział odnosi się przede wszystkim do wartości oraz różnic światopoglądowych i tak należy go traktować, a nie doszukiwać się w nim jakiś politycznych zabarwień. Po jednej stronie staje normalność, nowoczesność, wspólnota, wolność, uśmiech, kultura i szacunek, czyli patrzenie w przyszłość, a po drugiej fanatyzm, dyktatura, inwigilacja, propaganda, gra pozorów, kseno i homofobia, a często nienawiść do każdego myślącego inaczej, czyli sentyment do smutnej przeszłości. Reszta zespołu w 100% podziela tę pierwszą “opcję”, natomiast politykę generalnie mamy w dupie, tym bardziej, że to nie ona stanowi dzisiaj sedno problemu. A dlaczego stajemy gremialnie i otwarcie po stronie wymienionych wartości, a nie chowamy się po kątach? Bo dzisiaj tak TRZEBA i tego wymaga poczucie odpowiedzialności. W latach 80-ych również stanęliśmy po właściwej stronie barykady, bo tak wówczas należało postąpić…

Odłóżmy “na bok” sprawy związane z polityką. Jakie są plany zespołu Farben Lehre na najbliższy czas ? Szykujecie coś wyjątkowego na ten rok?

Myślę, że ten rok sam w sobie jest już wyjątkowy… Zamierzamy dokończyć na jesieni trasę PRlive i pograć trochę klubowych koncertów, bo wystarczy już tej absencji scenicznej. Natomiast powoli koncentrujemy się na planach związanych z 35-leciem zespołu FARBEN LEHRE, które przypada na 2021 rok. Wydamy płytę, zatytułowaną “Pieśni XX wieku (a.d.2021)”, ponadto ukaże się wydawnictwo, na którym zaprzyjaźnione kapele zmierzą się z naszą twórczością. No i oczywiście przed nami cała seria jubileuszowych koncertów.

Czy uważasz, że w naszym mieście są odpowiednie warunki/komórki kulturalne, które wspierają młode zespoły? Jak oceniasz zarządzanie kulturą w Płocku ?

Z perspektywy czasu uważam, że pod tym względem w ostatnich latach dużo zmieniło się na lepsze. Nie dostrzegam, aby kapele były pozostawiane same sobie, jak to onegdaj bywało w naszym mieście, ale oczywiście wiele zależy też od ich własnej inicjatywy i kreatywności. Bo najłatwiej jest narzekać i krytykować, a już gorzej z aktywnością czy determinacją w dążeniu do celu. Myślę – jeżdżąc dużo po Polsce – że na tle innych miast podobnej wielkości, Płock prezentuje się całkiem dobrze w temacie kultury.